poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Sukces fizyczny? A nawet nie zdaję jej na maturze..


Dzień dobry!
Ostatnio rzadziej tutaj bywam, ale jest to spowodowane tym, że już w ten piątek kończę szkołę, a w maju czekają mnie matury. Dodatkowo od jakiegoś czasu przygotowywałam się do konkursu fizycznego, który organizował wydział Elektrotechniki, Elektroniki, Informatyki i Automatyki Politechniki Łódzkiej. I właśnie o tym chciałabym dzisiaj napisać.



Konkurs ten znany jest pod nazwą First Step to Nobel Prize i składa się z pięciu sesji internetowych oraz finału w Politechnice Łódzkiej. Od drugiej tury można zgłaszać się również drużynowo, na co my się zdecydowaliśmy, ponieważ pierwsza sesja nas ominęła z powodu wycieczki. Jest to już wielki cios, biorąc pod uwagę fakt, że punkty finałowe są jedynie doliczane do poprzednich sesji. No ale wzięliśmy udział i nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem..


Moja drużyna składała się z 6 osób, jednak nasze rozwiązywanie zadań internetowych nie było idealnie zgrane. Podzieliliśmy się na dwie podgrupy i każdy robił wszystko po swojemu. Trochę głupota, bo nie ma to jak współpraca... W sumie nie będę się rozwodziła nad całym przebiegiem, ale w końcu dostaliśmy się do finałów. Swoją drogą druga grupa ze szkoły również. My mieliśmy 9 miejsce, oni okazali się lepsi, ale w końcu informatycy.. 


Nie mieliśmy dużego pola do popisu, finały to właściwie gra tylko po to, by obronić swoje miejsce. Rzadko bywa, by ktoś w ostatniej turze zmienił swoje położenie. No i znowu nam się udało. Z dziewiątki podskoczyliśmy na szóstkę (nawet pokonaliśmy informatyków), a teraz myślę, że może gdyby nie ta pierwsza tura i przy odrobinie współpracy, moglibyśmy wspiąć się jeszcze wyżej. Ja już się nie przekonam, ale prawdopodobnie nie raz jeszcze wspomnę nasz sukces.

Piszę to wszystko by pokazać, że nawet jeśli coś się nie udaje, zaczynasz od zera, gdy wszyscy inni są już przed Tobą, warto walczyć, bo może akurat się uda. Warto próbować, gdyż może dzisiaj los się uśmiechnie do Ciebie. ;)

Do następnego! Mam nadzieję, że nie zanudziłam ;)

12 komentarzy:

  1. Gratulacje i powodzenia na maturze. :) Ja też w tym roku nie mogłam wziąć udziału w konkursie biologicznym, bo wyjechałam na wycieczkę... Moim zdaniem fizyka nie jest nudnym i bardzo trudnym przedmiotem, jak się powszechnie sądzi, trzeba tylko trafić na fajnego nauczyciela. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam to szczęście, że w liceum szczerze polubiłam fizykę właśnie za sprawą nauczyciela i chociaż fizyki nie zdaję, nie sądzę by była ona strasznie trudna. Przy odrobinie chęci żaden przedmiot nie jest ;)

      Usuń
  2. Powodzenia na maturze ;) Matura to bzdura :P (Po 2 latach wiem ze to nie prawda choć zdałam wszystko śpiewająco ) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie najbardziej się martwię, co ja zrobię po maturze :D A póki co jestem pewna, że pisemne na pewno zdam.. ustne za to mnie przerażają ;)

      Usuń
  3. Gratulacje! :D Zgadzam się z Tobą, nigdy nie można się poddawać! Powodzenia na maturze <3 (teraz to tylko odpoczynek i modlitwa, nauka Ci nie pomorze :D).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczyć już się raczej nie będę. Być może spróbuję przypomnieć sobie lektury lub epoki, a po pisemnych i polskim będę miała prawie dwa tygodnie na przygotowanie się do angielskiego, więc słówka wypadałoby powtórzyć, ale to już wyjdzie w praniu :D

      Usuń
  4. Będę trzymać za Ciebie kciuki na maturze!!! Samych najlepszych wyników!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie dziękuję, ale każde wsparcie jest dla mnie ogromną motywacją ;)

      Usuń
  5. Gratuluję i tak bardzo wysokiego miejsca! I trzymam kciuki za maturę! Podobno w tym roku ma być łatwiejsza! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przynajmniej z ustnych będą znośne :D Tylko o nie się martwię ;)

      Usuń
  6. Gratuluję Wam tak wysokiego miejsca! No i powodzenia na maturze życzę - to już dosłownie kwestia dni. Ja, na szczęście (albo i nie!) swoją zdaję dopiero za rok. ;)

    Królowa Książek zaprasza do swego królestwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze rok temu myślałam, ze podejdę do sprawy matur jak do każdego testu, czy to szóstoklasisty, czy gimnazjalisty. Teraz jednak wiem, że się myliłam, a stres jest ogromny, chociaż cieszę się, że niedługo będzie po wszystkim. ;)

      Usuń