wtorek, 22 grudnia 2015

Pieśń Kwarkostwora - Jasper Fforde


Okładka książki Pieśń Kwarkostwora
Tytuł: Pieśń Kwarkostwora
Tytuł Oryginału: The Song of the Quarkbeast
Cykl: Kroniki Jennifer Strange. Tom 2.
Autor: Jasper Fforde
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data Wydania: 22 kwietnia 2015












Opis:
Dawno, dawno temu magia zniknęła z powierzchni ziemi. Lecz z dnia na dzień wszystko się zmieniło. Poziom energii magicznej znowu rośnie i król Snodd IV zaczyna rozumieć, że kto ma władzę nad mocą, ma władzę nad... praktycznie wszystkim innym. Tylko jedna osoba może rozwiać jego chciwie sny o bogactwie i potędze: Jennifer Strange, szesnastoletnia nastoletnia menadżerka Kazam, agencji zatrudniającej czarodziejów i jasnowidzów.Mogąc liczyć tylko na jednego ze swoich magów oraz wiernego asystenta Tygrysa, Jennifer musi pokrzyżować niecne plany króla. A nie będzie to łatwe, gdyż monarcha sprzymierzył się z szefem konkurencyjnej firmy, doświadczonym i niegodziwym czarodziejem Blixem Zadziwiającym. Jennifer zrobi jednak wszystko, aby szlachetna sztuka magii nie stała się narzędziem w rękach skorumpowanego, żądnego zysku despoty.

Na kartach tej powieści pojawią się także tajemniczy Tymczasowy Łoś, pozbawiona mocy Kiedyś Cudowna Boo, dobrze nam znana Matka Zenobia, a także sam Pan Zambini. Oraz… Kwark!

„Pieśń Kwarkostwora” to druga książką opowiadająca przygody Jennifer Strange. Pierwszą jest „Ostatni Smokobójca”.
(...) Na moich oczach rozgrywają się tytaniczne walki na śmierć i życie toczone siłami ciemności - magicy wywołują śnieżne zamiecie lub uciszają morskie sztormy, biją z gór piorunami oraz budzą posągi do życia; wszystko, aby rozgromić wraże siły.Szkoda, że to było dawno i nieprawda.
Jakiś czas temu napisałam recenzję Ostatniego Smokobójcy (tutaj), którym byłam zachwycona, dlatego też postanowiłam przeczytać drugi tom Kronik Jennifer Strange, a moimi wrażeniami się podzielić z Wami. Pierwszy plus da się zauważyć już na wstępie, gdyż podobnie jak w poprzedniej części ma on w sobie jakąś moc, dzięki której pragniemy się zagłębić w lekturę. Szczególnie, że czytamy pół strony o wielkiej mocy magii, po czym jedno zdanie, mówiące, że może kiedyś tak było, ale nie teraz, sprawia, że zastanawiamy się, co poszło nie tak. Takim oto sposobem i ja dosłownie wsiąkłam w tą książkę, a czy zaspokoiła ona mój apetyt dowiecie się za chwilę.
 (...) magia powinna być narzędziem w walce o sprawiedliwość społeczną i powinna służyć czynieniu dobra.
W tym tomie Jennifer musi zmierzyć się z królem, który nie kryje swojej niechęci do niej i sprzymierza się z szefem konkurencyjnej firmy - Blinxem. Jednak nie ma zamiaru stać bezczynnie i patrzeć jak magia zamienia się jedynie w źródło zysków chciwego maga. Może ona służyć jako przykład dla wielu. Mam wrażenie, że jej odwaga, zaradność i dojrzałość są coraz rzadziej spotykanymi cechami na kartach powieści, a z samej książki możemy wynieść wiele. Uważny czytelnik zauważy nawiązanie do współczesnego świata i bynajmniej nie służy ono pochwaleniu ludzi, a raczej próbie uświadomienia nam naszych słabości, złych stron.
Zadzwoń pod 999 i krzyknij w panice: KWARKOSTWÓR!
Jak sam tytuł sugeruje, powinniśmy mieć tu do czynienia z Kwarkostworami. Miałam nadzieję, że będą oni tutaj na każdej stronie, ale chociaż dowiedziałam się o nich sporo ciekawych informacji, pojawiają się strasznie późno. Mamy wrażenie, że jeden z nich zjawia się wszędzie tam, gdzie Jennifer, jednak można go nazwać jedynie bohaterem drugo- albo nawet trzecioplanowym. Może i lepiej, bo mogłabym w końcu mieć dość, ale czy wpłynęło to jakoś na jakość książki i w jakim stopniu powinniście ocenić sami.
-Czy mogłabyś dorzucić mojego syna do listy rezerwowych? Proszę...
-Nie.
-Ma przeszło dwa hektary oraz dobrą pracę na wysypisku. I wszystkie zęby zdrowe.
-Kuszące - odpowiedziałam - ale jednak nie.
Jest to zabawna powieść, w której pełno doprowadzających do wybuchów śmiechu akcji oraz dialogów. Na nudę nie da się narzekać, a sam styl nie wymaga znajomości ciężkich słów. A nawet jeśli to trudniejsze pojęcia są wyjaśnione w przypisach na dnie strony, więc wszystko powinno być jasne. Muszę wspomnieć również o okładce, która bije swoją poprzedniczkę na głowę tworząc efekt 3D oraz ilustracjach zawartych między stronami, które ubarwiały mi czytanie. Polecam ten tom każdemu, nawet jeśli nie zapoznał się z pierwszą częścią. Znajomość jej nie jest tutaj obowiązkowa, ponieważ najważniejsze wydarzenia zostały streszczone na wstępie, a sama treść książki nie nawiązuje do poprzedniej przygody nastolatki. Mam nadzieję, że z twórczością autora jeszcze nie raz się spotkam i gorąco Was zachęcam do zapoznania się z Jennifer i jej magiczną ekipą!



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu SQN.

9 komentarzy:

  1. Hmmm. Pomimo iż to nie do końca mój klimat czuję się zainteresowana ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm, może bym i po nią sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę czytałam i nawet mi się podobała.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiam się właśnie nad przeczytaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, wątpię, żebym przeczytała :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam zabawne pozycje, ale zastanawiam się, czy nie wyrosłam już z podobnych książek. Nie mówię jednak na wstępie nie. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze słyszę o tej książce ( w ogóle o tej serii), ale muszę przyznać, że czuje się nią zaciekawiona. Może kiedyś przeczytam :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ochotę na książki ^^ Tylko muszę je jeszcze gdzieś znaleźć :D A te cytaty - jeju, bomba humor! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam. Warto! Momentami nie mogłam powstrzymać śmiechu, a ostatni cytat czytałam kilkanaście razy i za każdym razem mnie bawił.

      Usuń